ROZMAWIAJAC. TUZ OBOK NAS SIEDZIALA MLODA MAMA,
A W WOZECZKU DZIECKO TAK OKOLO ROCZKU + MAMA ZAMOWILA
PORZADNY LUNCH, DZIECKU DOSTALY SIE FRYTKI, KTORE ZRESZTA
WYLADOWALY NA PODLODZE. MAMA POCHLONIETA NIE WIEM CZYM,
PRZED NOSEM MIALA TELEFON I BYLA W INNYM WYMIARZE.
DZIECKO,JAK DZIECKO NIE LUBI SIEDZIEC BEZCZYNNIE WIEC PO
FRYTKACH WYRZUCILO KOCYK, KTORY Z TESKNOTA WYCZEKIWAL
NA WYPRANIE :( PO CZYM DZIECKO ZACZELO SIE IRYTOWAC OKAZUJAC PLACZEM
SWOJE NIEZADOWOLENIE, NAGLE PLACZ DZIECKA PRZERWAL RYK
WYRWANEJ ZE SKUPIENIA MAMUSI I...POSKUTKOWALO !!! NIE DZIWIE SIE DZIECKU, BO SAMA SIE TEZ WYSTRASZYLAM I NIE TYLKO JA !
PO MALEJ CHWILI MAMA ZACZELA ZWIJAC MAJDAN, OBSERWOWALYSMY CZY POFATYGUJE SIE POSPRZATAC PO SWOIM DZIECKU.
CHYBA WYCZULA NASZ WZROK, BO ODCHODZAC, NAGLE ZAWROCILA
INFORMUJAC OBSLUGE, ZE POCIECHA NASMIECILA I...PRZEPROSILA ZA TO ! SWOJA NOZKA ZGRABNIE ZACZELA ZGARNIAC WYSYPANE FRYTKI
NA KUPKE, A WYSTARCZYLO WZIAC SERWETKE, SCHYLIC SIE I JEDNYM RUCHEM ZEBRAC BEZ ANGAZOWANIA DODATKOWYCH OSOB.
JESZCZE TROSZKE, DZIECKO PODROSNIE, BEDZIE OBSERWOWAC
I NASLADOWAC MAME...
TYM BRUDNYM KOCYKIEM Z PODLOGI GDZIE WSZYSCY CHODZA OPATULILA MALENSTWO, AZ MI CIARKI PRZESZLY :(
tutaj to nawet żaden komentarz nie jest potrzebny......strach się bać co może się kiedyś wydarzyć
OdpowiedzUsuńPrzykre refleksje sie nasuwaja jak czlowiek obserwuje i jest swiadkiem tylu anormalnych rzeczy :( odnosze wrazenie, ze dla niektorych posiadanie dziecka jest zastrzykiem finansowym, ktory otrzymuja z rzadu (nie mieszkam w Polsce) przy czym nie mysla, ze wraz z rosnieciem dziecka rosna potrzeby.
OdpowiedzUsuńCoraz czesciej obserwuje tez jak ludzie odchodza od stolow, przy ktorych jedli zostawiajac po sobie rozgardiasz i brud :( a kosze stoja tuz obok ! Lekcewazacy stosunek ludzi do innych i nieposzanowanie przerazaja mnie :( Kiedys takie zachowanie uchodzilo za brak kultury, dzisiaj jest norma :( a moze cos takiego jak kultura osobista tez zostalo wyeliminowane w ramach porawnosci politycznej ???
zalewa z curry:
OdpowiedzUsuń1 szklanka octu 10%
4 szklanki wody
1 szklanka cukru
3 łyżeczki przyprawy curry
1 łyżeczka soli
wszystko dobrze wymieszać by się cukier rozpuścił, zalać ułożone ogórki w słoikach, pasteryzować 3-4 minuty
Ja na wierzch ogórków kładę plaster cebuli i listek selera a do słoika daję gorczycę
Polecam, smak inny niż korniszonów których już zaprzestałam robić i jadać.
Kalendarzyki zbieram od 16 lat, takie małe reklamówki do portfela. nazbierało się tego kilkanaście tysięcy, każdy inny.
OdpowiedzUsuńDawno Ciebie nie było, nie piszesz u Siebie.....czy coś się wydarzyło co spowodowało milczenie?... pozdrawiam
OdpowiedzUsuń